Nordea i Danske zatrudniły setki osób. Niebawem zastąpi je AI

psav zdjęcie główneW myśl compliance, czyli zgodności funkcjonowania banku z obowiązującymi przepisami prawa, regulacjami oraz standardami postępowania, Nordea i Danske musiały znacząco powiększyć swój personel. Jak podaje Bloomberg, obydwa banki twierdzą, że to dodatkowe zatrudnienie jest tylko tymczasowe. Pracownicy analizują miliardy transakcji, by demaskować te, które mogą być
nielegalne. To kosztowny i nieefektowny system, który niedługo się zmieni.Mikael Bjertrup,
szef jednostki ds. zapobiegania przestępczości finansowej w Nordea Banku
twierdzi, że już ok. 20 proc. podejrzanych transakcji jest wychwytywanych przez
algorytmy oparte na uczeniu maszynowym. Niebawem AI ma odpowiadać za ujawnianie
80 proc. potencjalnie nielegalnych przelewów. „W przyszłości nie będziemy potrzebować aż
1500 pracowników, ponieważ technologia będzie na tyle zaawansowana, że zastąpi personel”.Nordyckie banki musiały zatrudnić
więcej pracowników wyszukujących podejrzane transakcje w ramach kary za
nieprzestrzeganie wymogów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy. Ostatnie
skandale w Danske i Swedbanku dodatkowo zwiększyły presję na banki, by
zwiększyły środki na zwalczanie przestępczości finansowej.Afera związana z
praniem brudnych pieniędzy w Danske kosztowała kilku kierowników najwyższego
szczebla pracę. Banki, oprócz zwolnień, włożyły też ogromne sumy
pieniędzy w kontrolę ryzyka. Przykładowo Swedbank, który w marcu zwolnił
dyrektor generalną, planuje wydać w tym roku dodatkowe 650 milionów koron (69
milionów dolarów) na walkę z praniem brudnych pieniędzy (przy czym koszt obejmuje również
odprawę dla byłej dyrektor, Birgitte Bonnesen). Teraz banki szukają
oszczędności, a właśnie siła robocza odpowiada za około trzy czwarte kosztów
przestrzegania wymogów przeciwdziałania praniu pieniędzy. Z tego powodu banki zastanawiają
się, jak zastąpić ludzi sztuczną inteligencją, algorytmami i automatycznym
sprawdzaniem klientów. Danske Bank na
początku tego roku ogłosił, że zatrudni dodatkowych 600 osób do pracy w
zakresie przestrzegania przepisów i przeciwdziałania praniu pieniędzy, dzięki
czemu łączna liczba pracowników w tym dziale wyniesie około 1800. Według raportu z 2017 roku opracowanego przez
LexisNexis Risk Solutions banki z pięciu największych europejskich rynków
finansowych wydają ponad 85 miliardów dolarów rocznie na przestrzeganie
przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy. Tylko 26 proc. z tej
kwoty dotyczyło technologii.Tymczasem Danske, którego akcje spadły
o ponad 40 proc. od wybuchu skandalu w zeszłym roku, stoi w obliczu
potencjalnych grzywien w wysokości miliardów dolarów.>>> Czytaj też: Jak skandynawskie banki przeprały ogromne sumy rosyjskich pieniędzy