Wenezuela w zapaści. „Władza Maduro jest podtrzymywana przez pociski, a nie głosy”

psav zdjęcie główneOficjalny kurs wymiany dla wenezuelskiej waluty zmienił się z 285 tys. do 6 mln boliwarów za dolara. Odpowiedzą rządu było podniesienie minimalnego miesięcznego wynagrodzenia o 3500 proc. (które jest równowartością zaledwie 30 dolarów). Maduro szczycił się podczas piątkowego wystąpienia, że MFW nie ingeruje w politykę kraju. Działania rządu są jednak standardowymi metodami walki z bardzo wysoką inflacją.Skutkiem działań gabinetu Maduro będzie prawdopodobnie dalsze pogłębienie dewaluacji boliwara. Szacuje się, że w tym roku inflacja może wynieść aż 1 mln proc. Prezydent zmuszony jest do desperackich działań po tym, jak przez lata doprowadził gospodarkę południowoamerykańskiego kraju do ruiny ˗ między innymi zahamowania wzrostu gospodarczego oraz gwałtownego wzrostu cen. Dawniej jeden z najbogatszych krajów na kontynencie pogrążył się w chaosie, który doprowadził do rozbicia i spatologizowania społeczeństwa. Maduro odpowiedział atakiem na opozycję, którą oskarżył o nieudaną próbę zamachu na niego z użyciem lotniczego drona. Według zastępcy dyrektora firmy Control Risks Raula Gallegosa polityka gospodarcza prezydenta pokazuje, że zrobi on wszystko, żeby utrzymać się u władzy. – Maduro wygląda na bezbronnego i najwyraźniej coś może się wydarzyć – dodaje.Dewaluacja zbiegła się w czasie z denominacją waluty (z banknotów skreślonych zostanie pięć zer), która obejmie m. in. zmianę banknotów oraz oraz nazwy. Co więcej, państwowa waluta zostanie powiązana z kryptowalutą. To prawdopodobnie pierwszy taki przypadek na świecie. Kryptowaluta (Petro) jest powiązana z kolei z wartością ropy naftowej i została wyceniona przez rząd na 60 dol. Kurs kryptowaluty ma się zmieniać i zostanie wykorzystany do ustalania cen towarów. Maduro wszedł w sojusz z wojskiem, co znacznie wzmacnia jego pozycję. Najwyżsi rangą generałowie otrzymali klucze do ministerstw, państwowej spółki naftowej i lukratywnych firm działających w branży spożywczej. – (…) Władza Maduro jest podtrzymywana przez pociski, a nie głosy – powiedział były wenezuelski minister Moises Naim.>>> Polecamy: Kapitalizm 2050. Czas na nową konfigurację