Islandia może zmienić swoje relacje handlowe z UE. Powód? Brexit

psav zdjęcie główneAlthing – islandzki parlament – poparł wniosek opozycji o przejrzenie i ponowną ocenę członkostwa kraju w Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG), dzięki któremu islandzkie firmy mają dostęp do lukratywnego jednolitego rynku Unii Europejskiej. Raport ministerstwa spraw zagranicznych Islandii ma na celu zbadanie potencjalnych skutków dla handlu, jakie mogą się wiązać z wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, a także przyjrzenie się, czy istnieją możliwości większego wpływu Rejkiawiku na decyzje podejmowane w ramach EOG. „Wielka Brytania jest jednym z filarów Unii Europejskiej i jednym z naszych najważniejszych partnerów handlowych” – komentuje Olafur Isleifsson z opozycyjnej Partii Ludowej, która ma sponsorować raport. „Brexit ma znaczenie dla całej Europy, także dla nas” – dodaje. Według badań skandynawskich politologów Baldura Thorhalssona i Andersa Wivela, Brexit stanowi szczególne wyzwanie dla małych krajów, takich jak Dania czy Islandia, które w dużej mierze mogły polegać na Wielkiej Brytanii broniącej wolnego handlu na forum UE, a także stanowiącej przeciwwagę dla francusko-niemieckiej hegemonii na Starym Kontynencie. Islandia 2.0Co więcej, Islandia od czasu wstąpienia dla Europejskiego Obszaru Gospodarczego w latach 90. XX wieku przeszła głęboką transformację. Gospodarka opiera się dziś na turystycznym boomie po tym, jak kraj tan w 2008 roku doświadczył kryzysu bankowego. Isleifsson uważa, że nadszedł najwyższy czas na przegląd i ponowną ocenę uwarunkowań gospodarki. „Chodzi o to, aby stworzyć w Islandii platformę do głębokiej i obiektywnej dyskusji na temat Europy” – dodaje polityk. Jedną z najbardziej palących kwestii Islandczyków jest wejście w życie tzw. trzeciego pakietu energetycznego, który ma na celu konsolidację europejskiego rynku energii i gazu. Lokalni krytycy tego pakietu są zdania, że Islandia może stracić kontrolę nad swoimi zasobami naturalnymi na rzecz europejskich regulatorów. Partia Niepodległości i Partia Postępowa, które są członkami koalicji rządowej, wyraziły już swoje zastrzeżenia co do pakietu. Islandzki parlament ma przeprowadzić głosowanie w tej sprawie na początku czerwca. Odrzucenie pakietu oznaczałoby osłabienie pozycji Islandii w ramach Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Oczywiście Rejkiawik nie chce opuszczać EOG. Obecny minister spraw zagranicznych Gudlaugur Thor Thordarson uważa, że Islandia wiele zyskuje na członkostwie. Według Throstura Olafssona, ekonomisty, który doradzał islandzkiemu MSZ, gdy kraj negocjował warunki wstąpienia do EOG, politycy, którzy generalnie są przeciwni tej inicjatywie, wykorzystują Brexit jako pretekst do ponownego wzniecenia dyskusji. „Członkostwo w EOG jest jak siedzenie w klasie biznes na europejskim rynku. Opuszczenie go to bardzo zły pomysł” – uważa Olafsson. >>> Czytaj też: Mała Islandia nauczy Chiny korzystania z energii geotermalnej. To największa umowa w historii Wyspy